Nadszedł czas innowacji organizacyjnych. Kto będzie wygrywał na rynkach?

Innowacyjne rozwiązania organizacyjne stają się podstawą przewagi konkurencyjnej. Innowacje to krótko mówiąc coś innego niż dotąd. Na temat tego słowa i inności napisano już nieprzyzwoicie dużo. Łatwo pisać o tym co ktoś wymyślił i dawać mądre rady jak coś nowego zrobić. Znacznie trudniej jest wymyślić i zrobić coś nowego. Gdyby każdy to potrafił, to na przykład nie byłoby kradzieży intelektualnej lub przypisywania sobie zasług innych… 8/2018(14)

Kilka ważnych pojęć

 

Jeśli chcielibyście poczytać o innowacjach to w pierwszej kolejności polecam guru zarządzania P. Druckera (Drucker 1992, s. 29, 142) lub J. Schumpetera, którego streszczają W. Janasz i K. Kozioł (2007). Z innowacjami ściśle związana jest jedna z kluczowych kompetencji czyli kreatywność, o której też warto trochę poczytać (Csikszentmihalyi 1997; Roger 2009; Szmidt 2008). W skrócie jest to zdolność do tworzenia czegoś oryginalnego lub nowego. „Oryginalny pomysł, wdrożony w życie, rozwiązanie powstałe w wyniku procesów kreatywnego myślenia” to wynalazek (Klincewicz 2012, s. 101). Łatwiej jest chronić wynalazki rzeczowe niż niematerialne. Ochrona wynalazków regulowana jest prawnie (np. w Polsce: Ustawa Prawo własności przemysłowej 2001).

 

Innowacyjne niekonkurencyjne produkty

 

Jesteśmy przytłoczeni otaczającymi nas produktami. Ich resztki pływają po morzach i ocena w postaci wielkich wysp lub składowane są w krajach trzeciego świata na niekontrolowanych wysypiskach. Nowe produkty są wprowadzane tak szybko, że nie nadążamy z ich wymianą. Wiele innowacji w produktach to tak naprawdę fikcja, dobrze opowiedziane bajki przez marketerów.

Do czego doszło? Zachwycamy się nowymi ikonkami w telefonie, tym że klawisz był po jego prawej a teraz jest po lewej stronie, a telefon jest jeszcze pół milimetra cieńszy. Przy tym powoli staje się bez znaczenia, czy kupujemy produkt z Chin, USA, czy Korei. Różnice między nimi kryją się głównie w naszych umysłach „modyfikowanych” w coraz doskonalszych procesach marketingowych.

Przedsiębiorstwa rozbudziły nasze potrzeby i coraz częściej nie są w stanie nadążyć, aby je zaspokoić. Wprowadzają innowacje produktowe, które coraz rzadziej tworzą istotną przewagę konkurencyjną, no bo nie mogą, skoro mniej więcej ten sam budżet musi być wykorzystywany na coraz większą liczbę projektów innowacyjnych. W przedsiębiorstwach pojawiają się dwa główne pytania:

  • Jakie zmiany w produkcie wprowadzić, żeby nie wydać więcej pieniędzy, a klient żeby uwierzył, że dostaje innowacyjny produkt?
  • Jak zmniejszyć koszty, nie wprowadzać zmian w produkcie, a klient, żeby uwierzył że ten produkt, który dostaje jest jeszcze lepszy.

Te pytania wynikają z dwóch prostszych: jak więcej zarobić nie ponosząc większych kosztów lub jak zmniejszyć koszty, zarabiając przynajmniej tyle ile dotychczas?

Bodźcem do zadawania tych pytań jest naturalne zjawisko na rynku: właściciele firm i akcjonariusze chcą zarabiać coraz więcej i coraz szybciej. Czy to jest etyczne? To już inna bajka.

Jednocześnie mamy taką sytuację… Z jednej strony jako klienci chcemy coraz więcej, z drugiej strony jako pracownicy musimy zaspokoić swoje (społeczeństwa) potrzeby. Coraz szybciej biegamy po sklepach, a przez to coraz więcej musimy zarobić, żeby kupić to za czym biegamy. Nie chcemy więcej pracować, albo nie mamy już siły i czasu, żeby pracować jeszcze więcej. W takiej sytuacji żeby wytworzyć więcej tego co chcemy kupić, musimy robić coraz gorzej. To gorsze jest czasami tak przeciętne, że mogą to zrobić za nas automaty i roboty (oczywiście są one również bardzo przydatne). Często innowacja w przedsiębiorstwie nie idzie w kierunku coraz lepszego jogurtu, ale żeby tak sprytnie zmniejszyć pudełeczko z jogurtem, że nie zauważymy, że jest go o 5 gram mniej.

Tempo życia, w które się uwikłaliśmy jest męczące. Oczywiście, powstają co jakiś czas filozofie takie jak na przykład slow life, blue ocean czy minimalizm, ale czy prowadzą one do trwałego podniesienia jakości życia? Czy niektóre z nich nie są z natury krótkotrwałą modą?

 

Innowacje organizacyjne – wejście smoka

 

Najważniejsze dotychczas innowacje produktowe oraz procesowe zaczynają ustępować pola innowacjom organizacyjnym, które stają się coraz istotniejszym bodźcem do przyspieszonego rozwoju firm (w wymiarze mikro) i cywilizacji (w wymiarze makro) (Podręcznik Oslo 2008, s. 49; Szafrański, Grupka, Goliński 2008, s. 356; Szafrański, Goliński 2009, s. 195-204).

Zadajemy sobie coraz częściej pytanie… Jak żyć? To jest ważne pytanie, bo skłania do poszukiwania nowych rozwiązań. Do nowej organizacji życia. Wszyscy wierzymy, że lepszego. Przewiduje się, że innowacje organizacyjne będą niezbędne, żeby jednostki i społeczeństwa mogły nadążyć za zmianami, które wywołują. Aspekt przyspieszenia w zakresie zmian organizacyjnych jest obecnie powszechnie brany pod uwagę.

Na wyżej zadane pytanie próbuje odpowiedzieć w swojej książce M. Stevenson (2011). Pisze on o nauce i najnowszych rozwiązaniach technologicznych, o przodujących naukowcach i ludziach przyczyniających się do podnoszenia jakości życia. Na podstawie wypowiedzi ludzi świata nauki, polityki i gospodarki Stevenson (2011, s. 351-371) wyciąga następujące wnioski, którym tu nadaję częściowo osobistą interpretację:

  • prawdziwym wyzwaniem są dziś nie innowacje technologiczne, ale instytucjonalne (organizacyjne), a największą organizacją będzie zmieniona organizacja społeczeństwa;
  • w zmieniającym się świecie „wartość człowieka będzie zależała od tego, ilu ludzi uda się do czegoś zainspirować”, a nie od pozycji finansowej,
  • systemy edukacji nie nadążają za potrzebami w zakresie kompetencji w przedsiębiorstwach, a ponadto staje się niemożliwe przewidywanie rozwoju systemu tych potrzeb, między innymi ze względu na szybką dewaluację przydatności, a tym samym wartości wiedzy dostępnej w danej chwili;
  • powszechne stanie się działanie w systemie „ciągłych transformacji, a nie powolnej i podzielonej na wyraźne odcinki ewolucji”; „zmiany będą regułą, a nie wyjątkiem”, a człowiek będzie musiał się nauczyć na bieżąco modyfikować swoje oczekiwania;
  • istnieje zagrożenie, że moralność przestanie nadążać za zmianami; między innymi niezbędne jest stałe monitorowanie stanu etyki, aby jej rozwój i zrozumienie tworzonych reguł nadążały za zachodzącymi zmianami, zwłaszcza wynikającymi z ingerencji w organizm człowieka;
  • przewagę konkurencyjną zyskają w społeczeństwach nie jednostki najsilniejsze, lecz te, które wykażą się największymi zdolnościami przystosowywania się do zmian;
  • „społeczeństwo jest budowane na podstawie infrastruktury, a nie odwrotnie, co oznacza, że osiągnięcia techniki (domy, linie kolejowe, samoloty itp.) kształtują nas w większym stopniu niż my je”;
  • technologie rozwijają się w postępie geometrycznym, kiedy w tym samym czasie człowiek rozwija się w postępie arytmetycznym; infrastruktura również zacznie się rozwijać w postępie geometrycznym;
  • „ceny wielu artykułów spadną, kiedy technologie informacyjne zaczną mieć wpływ na produkcję”, na przykład koszt wydania książki elektronicznej może się sprowadzić do kosztów wysłania e-maila;
  • w zauważalny sposób zaczynają oddziaływać struktury sieciowe i produkcja lokalna;
  • społeczeństwo zbliża się do stanu, w którym „w zbyt krótkim czasie zachodzi za dużo zmian, żeby człowiek był w stanie sobie z nimi poradzić”;
  • człowiek będzie oceniany nie na podstawie tego, co ma, ale na podstawie stworzonych przydatnych społeczeństwu innowacji; większość z nas może kreować innowacje niematerialne, bo większość z nas nie ma kapitału, który pozwoliłby na wytwarzanie produktów.

Powyższe stwierdzenia można traktować w kategorii tez, do których weryfikacji zachęcam.

 

Źródła:

Csikszentmihalyi M. (1997), Creativity: Flow and the Psychology of Discovery and Invention, Harper Collins Publishers, New York

Drucker P. (1992), Innowacja i przedsiębiorczość: praktyka i zasady, PWE, Warszawa.

Janasz W., Kozioł K. (2007), Determinanty działalności innowacyjnej przedsiębiorstw, Wyd. Naukowe PWE, Warszawa.

Klincewicz K. (2012), Cele zarządzania wiedzą, w: Zarządzanie wiedzą, red. nauk. D. Jemielniak, A.K. Koźmiński, Oficyna Wolters Kluwer business, Warszawa.

Podręcznik Oslo. Zasady gromadzenia i interpretacji danych dotyczących innowacji (2008), Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, Urząd Statystyczny Wspólnot Europejskich, Warszawa.

Roger V.O. (2009), Kreatywność. Możesz być bardziej twórczy?, Galaktyka Wydawnictwo, Łódź.

Stevenson M. (2011), Co nas czeka. Krótki przewodnik po przyszłości, Carta Blanca, Warszawa

Szafrański M., Goliński M. (2009), Wiedza techniczna jako kluczowy czynnik rozwoju innowacyjności, w: Nowoczesna administracja publiczna, Zeszyty Naukowe, Ekonomiczne Problemy Usług, Uniwersytet Szczeciński, nr 45 (573), s. 195-204.

Szafrański M., Grupka K., Goliński M. (2008), Program akceleracji wiedzy technicznej i matematyczno-przyrodniczej w Polsce, Wyd. Politechniki Poznańskiej, Poznań.

Szmidt K.J. (2008), Trening kreatywności. Podręcznik dla pedagogów, psychologów i trenerów grupowych, onepress, Gliwice.

Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej, Dz.U. 2001, nr 49, poz. 505 z późn. zm.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *